Dyskusje, debaty

Polityka, strategie wobec problemów alkoholowych

Polski eksperyment, czyli trzyletnia megapromocja na ... wódkę.

Bogusław Prajsner

 

Ile powinien wynosić podatek akcyzowy od napojów spirytusowych, aby skutecznie kontrolować ryzyko związane z piciem alkoholu? Na to pytanie trudno dziś znaleźć rzetelną odpowiedź. Pojawia się ono również w szczególnym kontekście, bezprecedensowego w ostatnich latach, skokowego wzrostu spożycia napojów spirytusowych w Polsce, przekraczającego 40 proc. w ciągu zaledwie trzech lat (2002-2005)

 

Wśród analityków rynku oraz osób profesjonalnie zajmujących się polityką społeczną, przeważa opinia, iż średnie spożycie alkoholu (w przeliczeniu na jednego mieszkańca kraju) jest kategorią nieco sztuczną i dla większości konsumentów abstrakcyjną. Dzieje się tak dlatego, że większość spośród nas pije w sposób umiarkowany i jedynie sporadycznie spotykamy osoby, których picie przybiera charakter patologiczny, wymagający pomocy lub interwencji specjalistycznej. Jednak dla ludzi związanych ze zdrowiem publicznym, czy też szerzej rozumianą polityką społeczną, średnie spożycie alkoholu w kraju jest ważnym wskaźnikiem ryzyka dla zdrowia całej populacji. A z naszym zdrowiem, niestety nie jest najlepiej.

  • Konsumpcja napojów spirytusowych w ciągu trzech lat 2002-2005 zwiększyła się o ponad 40 proc., a spożycie piwa wzrosło o ok. 10 proc. Średnia roczna konsumpcja w litrach 100 proc. alkoholu dla całej badanej populacji zwiększyła się prawie o 1/3 (o 30 proc.). Nie znam innego europejskiego kraju, w którym w ostatnich latach - w tak krótkim czasie - odnotowano tak dużą dynamikę wzrostu spożycia alkoholu.
  • Porównując koszty wzrostu spożycia alkoholu, jakie ponosimy my wszyscy - czyli budżet państwa - z wpływami, jakie trafiają do budżetu z tytułu podatku akcyzowego (w 2004 r. wpływy z akcyzy od wyrobów spirytusowych były większe o ok. 362 miliony zł niż w 2001 r.) nie sposób oprzeć się wrażeniu, że nie tak to miało wyglądać.
  • W ciągu zaledwie 3 lat grupa kobiet ryzykownie pijących w tej frakcji wiekowej zwiększyła się o prawie 73 proc. zaś w grupie rozwódek aż o 173 proc.! Wśród mężczyzn najbardziej wzrosła grupa ryzykownie pijących 50-latków (wzrost o 50 proc.). Podobnie wysoki wskaźnik wzrostu w populacji ryzykownie pijących mężczyzn odnotowano w grupie bezrobotnych (wzrost o 48 proc.).