OKIEM I UCHEM…

 

Nastolatki – co mówią badania?

Oprac. Magda Wójcik 

 

Tacy są Polacy na progu dorosłości: Więcej przemocy seksualnej. Samopoczucie kiepskie. Sporo używek. Brak oparcia w szkole. Ojciec, któremu się nie ufa. Ten obraz wyłania się z artykułu Aleksandry Krzyżaniak-Gumkowskiej opublikowanego w jednym z marcowych wydań Gazety Wyborczej, a opartego na wynikach badań prowadzonych przez TNS OBOP wiosną 2004 roku. Badania stanowią część bałtyckiego programu, w którym przebadano ponad 21 tys. 17– i 18-latków z Polski, ze Szwecji, z Norwegii, Islandii, Litwy, Estonii i Rosji. Aż 34 proc. spośród nich doświadczyło przemocy seksualnej, głównie ze strony rówieśników.

 

Warto przypomnieć, że w badaniach prowadzonych w 1997 r. tylko 16 proc. ankietowanych przyznało, że było molestowanych. Doświadczenie „miękkiego molestowania” (wbrew woli osoby badanej ktoś rozebrał się przy niej, dotykał, pieścił intymne części jej ciała, zmuszał do masturbacji) ma 18 proc. polskich nastolatków. Prawie tyle samo padło ofiarą wymuszonego przemocą stosunku seksualnego (w tym oralnego lub analnego). W Estonii liczba molestowanych była identyczna (34 proc.), ale zgwałconych było trzykrotnie mniej niż w Polsce – 6 proc. Aż 12 proc. polskich nastolatków przyznaje, że było sprawcami przemocy seksualnej. 

Nie najlepiej prezentuje się kondycja psychiczna nastolatków. 60 proc. spośród nich przyznaje, że „w ostatnim tygodniu martwiło się o zbyt wiele rzeczy naraz” .Co drugi czuł się nieszczęśliwy, zdołowany, bezsilny. Ponad jedna trzecia miała problemy ze spaniem. Młodzi dobrze oceniają swoje umiejętności, ich samoocena nie ucierpiała. Ale otoczenie odczuwają jako hamujące ich ambicje. A jak już mają problemy, to nie ma kto pomóc. W 40-milionowym kraju jest ledwie stu czynnych psychiatrów dziecięcych, nie ma systemu poradnictwa młodzieżowego – skomentował ten fakt dla Gazety Wyborczej prof. Z. Izdebski.

Jak wynika z doświadczeń rodziców, wychowawców i specjalistów, młodzi ludzie nie bardzo wiedzą, gdzie mogliby się zwrócić ze swoimi problemami, kogo prosić o pomoc. Jak pokazują wyniki badania TNS OBOP, niemal wszyscy otworzyliby serce przed przyjaciółmi, rówieśnikami. Niestety o swych kłopotach z nauczycielem porozmawiałoby tylko 5 proc. nastolatków.