Od Redakcji

 

Idea kształcenia integracyjnego stawia nam istotne pytania o kształt współczesnej szkoły i edukacji. Czy szkoła rejonowa ma być miejscem przeznaczonym tylko dla dzieci spełniających kryteria normalności, czy też integrować dzieci sprawne i niepełnosprawne? Odpowiedź na to pytanie nabiera szczególnego znaczenia w kontekście aktualnej dyskusji publicznej na temat tworzenia odrębnych szkół dla uczniów nieprzystosowanych lub sprawiających problemy wychowawcze. Warto zastanowić się, w jakim kierunku ma zmierzać rozwój form edukacji dla dzieci niepełnosprawnych ruchowo, intelektualnie, z uszkodzeniami niektórych zmysłów lub deficytami uwagi i koncentracji? Czy w kierunku wyspecjalizowanych placówek specjalnych, czy może coraz większego otwarcia zwykłych szkół na dzieci niepełnosprawne.
Zwolennicy idei kształcenia integracyjnego podkreślają, że sprzyja ono podnoszeniu kwalifikacji zawodowych nauczycieli, zwiększa wrażliwość społeczną na problem niepełnosprawności, tworzy naturalne sytuacje edukacyjne sprzyjające kształtowaniu właściwych postaw młodzieży wobec ludzi niepełnosprawnych, cieszy się uznaniem rodziców dzieci niepełnosprawnych. Z drugiej jednak strony działania integracyjne napotykają wiele utrudnień i realnych barier.
Rozwój oddziałów integracyjnych, obserwowany w ostatnich kilku latach, pozwala, na podstawie dotychczasowych doświadczeń na ostrożną ocenę przydatności tej koncepcji. Artykuł Jadwigi Boguckiej i Doroty Żyro pt. "Integracja dzieci niepełnosprawnych w polskiej szkole", który otwiera numer Remedium, podsumowuje dotychczasową praktykę w tej dziedzinie szkół i przedszkoli integracyjnych w Polsce. Zapraszamy Czytelników do dyskusji nad perspektywami kształcenia integracyjnego.