OKIEM I UCHEM CZYLI... CO SŁYCHAĆ W MEDIACH
 

ADHD - jak budować system wsparcia

Oprac. Magda Wójcik


Leczenie ADHD zwykle trwa wiele lat i czynnie angażuje lekarza, rodzinę i szkołę pacjenta. Badania i obserwacje osób pracujących z dziećmi z tym zaburzeniem pokazują, że skuteczność terapii w znacznej mierze zależy od tego, czy udało się stworzyć system pomocy, w którym w sposób skoordynowany współdziałały ze sobą osoby najbliższe oraz nauczyciele, psychologowie i lekarze. Dzieci, u których zastosowano więcej rodzajów interwencji, lepiej funkcjonują po 1-3 latach leczenia niż dzieci, u których ograniczono się tylko do jednego rodzaju działań.

Jednym z rodzajów takiej interwencji jest farmakoterapia. To metoda o udowodnionej skuteczności w leczeniu ADHD i powinna być stosowana u dzieci, u których sama modyfikacja metod wychowawczych oraz inne metody terapii nie dają wystarczającego efektu lub nie mogą być zastosowane. Niestety w Polsce rodzice dzieci z ADHD nadal czekają na zmiany przepisów dotyczących refundacji leków przepisywanych przez lekarzy w związku z tym zaburzeniem.

Temat był poruszany m.in. podczas czerwcowego posiedzenia Senackiej Komisji Zdrowia. Polskie Towarzystwo ADHD wystąpiło do Komisji z prośbą o wyjaśnienie, dlaczego nie są refundowane leki skuteczne w leczeniu ADHD. Piotr Błaszczyk (p.o. Dyrektora Departamentu Polityki Lekowej) przedstawił symulację kosztów refundacji tych leków. Jak powiedział: Zgodnie z opinią profesora pana Marka Jaremy, konsultanta krajowego w dziedzinie psychiatrii, (...) według badań epidemiologicznych problem dotyka 3-10% populacji ogólnej w wieku szkolnym. Jeżeli przyjąć ostre kryteria kwalifikowania do leczenia, można to ograniczyć do 1,5% populacji dzieci w wieku szkolnym. Obecnie dwa leki oczekują na refundację (...) (uwaga: wypowiedź pochodzi ze stenogramu posiedzenia Komisji i nie była autoryzowana).

Z przedstawionej symulacji wynika, iż koszty refundacji leków można szacować na niebagatelną sumę 2 miliardów zł. Jak stwierdził Piotr Błaszczyk: Analiza farmakoekonomiczna została dokonana na podstawie tych danych (to jest danych epidemiologicznych - przyp.red.) i przy proponowanych cenach na te leki od 300 do 500 zł za kurację miesięczną. Departament zawsze jest zobowiązany, dbając o wydatkowane środki publiczne, przedstawić czarny scenariusz. Czarny scenariusz, przy obecnych możliwościach wpisywania leków na listy refundacyjne, musi się liczyć z tym, że 8% dzieci będzie przyjmować te leki. Przy tych cenach, które są proponowane przez firmy farmaceutyczne, daje to gigantyczną kwotę około 2 miliardów zł wydatków. (uwaga: wypowiedź pochodzi ze stenogramu posiedzenia Komisji i nie była autoryzowana).
Przedstawiona suma jest w ocenie Polskiego Towarzystwa ADHD kwotą nie odpowiadającą stanowi faktycznemu. Jak czytamy we fragmencie pisma sygnowanego przez Prezesa PTADHD - Ilonę Lelito, a skierowanego do Ministra Bolesława Piechy, odpowiedzialnego za politykę lekową: Nie zgadzamy się z wyliczeniami przygotowanymi przez resort co do kosztów leczenia ADHD najnowszymi preparatami. Stoimy na stanowisku, iż założenia przyjęte w symulacji odbiegają od stanu faktycznego. Przede wszystkim ADHD leczy się 10 miesięcy w roku, a nie 12 jak wskazano w wyliczeniach Ministerstwa Zdrowia, poza tym duży odsetek dzieci będzie musiał być leczony innymi, dużo tańszymi i dostępnymi od dawna preparatami (z uwagi na współwystępujące zaburzenia).(...)


Oprac. Magda Wójcik