TEMAT
MIESIĄCA |
Rozwiązywanie problemów alkoholowych - kierunki działań W styczniu 2007 r. rząd przyjął Narodowy Program Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, który wyznacza priorytety działań do 2010 r. Program ma wielowymiarowy charakter, odnosi się do różnych obszarów życia społecznego, gospodarczego i kulturowego. Poszczególne cele wdrażane są przez ministerstwa, m. in.: Sportu, MEN, MIPS, część priorytetów współrealizowanych jest także przez samorządy. W dokumencie tym podkreśla się znaczenie współpracy z organizacjami pozarządowymi zarówno na szczeblu centralnym, jak i lokalnym. Program zakłada kooperację administracji rządowej i samorządów ze środowiskami samopomocowymi działającymi na rzecz osób z problemem alkoholowym i ich najbliższych. (...) Redakcja Remedium zaprosiła Krzysztofa Brzózkę - dyrektora PARPA, do rozmowy na temat priorytetów zapisanych w Narodowym Programie oraz wskazania najbliższych zadań, jak również zakresu współpracy z samorządami i organizacjami pozarządowymi. Poprosiliśmy także o ocenę stanu polskiej profilaktyki adresowanej do dzieci i młodzieży i wyrażenie stanowiska w sprawie kooperacji w działaniach profilaktycznych z przemysłem alkoholowym. - Jakie są obecnie najważniejsze kierunki działań, priorytety Agencji? Najpilniejszym
zdaniem jest uregulowanie sytuacji prawnej lecznictwa odwykowego w Polsce.
Zmiana dotyczy m.in. rezygnacji z odrębności kształcenia zawodowego
specjalistów psychoterapii uzależnień i instruktorów terapii uzależnień.
Ważne jest, aby system przeciwdziałania problemom alkoholowym uczynić
bardziej otwartym na inne koncepcje i metody oddziaływań terapeutycznych,
niż te, które dominują obecnie. Kolejną sprawą jest przyjęcie systemu
akredytacji i standardów ewaluacji pracy placówek lecznictwa odwykowego.
Dążymy też do większego zintegrowania działań terapeutycznych i prewencyjnych
odnoszących się do alkoholu i narkotyków. W tym celu współpracujemy
z Krajowym Biurem ds. Przeciwdziałania Narkomanii, starając się dopracować
wspólne strategie działań. Chcielibyśmy zwiększyć liczbę programów redukcji
szkód, adresowanych do osób dorosłych pijących nadmiernie i szkodliwie,
które nie są uzależnione. Podkreślam jednak, że na pewno nie
będziemy wspierać projektów harm reduction,
których odbiorcami miałaby być młodzież. W profilaktyce kierowanej do
dzieci i młodzieży normą powinno być promowanie alkoholowej abstynencji
i późnej inicjacji. Nasze najbliższe projekty dotyczące edukacji
publicznej koncentrują się na przygotowywaniu kampanii "Ciąża bez
alkoholu". Jej głównym celem jest zmniejszenie liczby kobiet pijących
w czasie ciąży, promocja abstynencji w tym okresie oraz zwiększenie
wiedzy o negatywnym wpływie alkoholu na płód. Grupą docelową kampanii
będą kobiety w wieku rozrodczym, kobiety w ciąży, a także całe społeczeństwo.
Działania medialne zaplanowano na okres wrzesień-grudzień 2007, zaś
inaugurację kampanii na 9 września. Aktualnie trwają prace nad dopracowaniem
linii kreacyjnej i przekazu kampanii. Patronat nad kampanią objęli:
Minister Zdrowia prof. Zbigniew Religa, Polskie Towarzystwo Ginekologiczne
oraz Światowa Organizacja Zdrowia - Biuro WHO w Polsce. Staramy się
o pozyskanie dodatkowych, pozabudżetowych środków na jej przeprowadzenie.
- Jak ocenia Pan stan polskiej profilaktyki problemów związanych z używaniem substancji psychoaktywnych adresowanej do dzieci i młodzieży? Badania wskazują, że trend wzrostowy używania przez polskich nastolatków substancji psychoaktywnych został zahamowany. Więcej - wydaje się, że nastąpił spadek. Młodzi ludzie rzadziej piją alkohol, palą papierosy czy sięgają po narkotyki (pisał o tym w Remedium dr Krzysztof Ostaszewski w artykule Młodzież a substancje psychoaktywne). Moim zdaniem wśród czynników, które doprowadziły do poprawy sytuacji, z pewnością były działania profilaktyczne. Nie podzielam i nie rozumiem postawy, zgodnie z którą nauczycielom czy rodzicom mówi się, że profilaktyka nie przynosi efektów. Oczywiście na pewno jest dużo do zrobienia. Młodzież się zmienia, dlatego należy modyfikować przekazy i działania profilaktyczne, tak aby trafiały do młodych ludzi. Zdarza się, że czasem za bardzo "przyzwyczajamy" się do stosowania jakichś rozwiązań. Coś co było skuteczne piętnaście lat temu, teraz może nie przynosić równie dobrych efektów. Chciałbym jednak raz jeszcze podkreślić, że gdyby nie profilaktyka, skala problemów polskiej młodzieży byłaby znacznie większa. Naszym sukcesem, jaki odnieśliśmy w profilaktyce, jest ogromne zainteresowanie młodych ludzi ze szkół podstawowych, gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych Młodzieżowym Ogólnopolskim Przeglądem Spektakli Profilaktycznych. Do wzięcia udziału w pierwszej edycji Przeglądu, zorganizowanego przez PARPA, zgłosiło się około tysiąc uczniów, ich rodziców i opiekunów. Oznacza to, że młodzi ludzie dostrzegają problemy związane ze stosowaniem substancji psychoaktywnych, chcą o tym mówić i mają pozytywne propozycje. W marcu 2007 r. odbyła się druga edycja Przeglądu. - Jak odnosi się Pan do stosowania przez nauczycieli i pedagogów alko- i narkotestów wobec uczniów czy wprowadzania na teren szkół policji z psami tropiącymi narkotyki? Obawiam się stosowania takich metod. Szkoła nie jest od tego, aby straszyć, lecz uczyć i wychowywać. To właśnie rolą profilaktyki jest ukształtowanie takiej świadomości problemu uzależnień wśród młodzieży, aby nie było potrzeby stosowania alko- czy narkotestów. Interwencje policji dopuszczalne są jedynie wówczas, gdy występuje konieczność udowodnienia dealerowi (a nie np. osobie sięgającej po narkotyki), że działa na terenie danej szkoły. Jednak, gdyby tego rodzaju metody stały się standardem, uznałbym to za całkowitą porażkę wychowawców, którzy nie radząc sobie w pracy zaczynają straszyć uczniów. Nie należy także izolować uczniów sprawiających problemy wychowawcze, tworząc dla nich specjalne placówki czy getta, nie dające szans na właściwy rozwój. - Jak odnosi się Pan do współdziałania w profilaktyce z przemysłem alkoholowym? Negatywnie. Oni robią swoje, my swoje. Jeśli przemysł alkoholowy czyni coś na rzecz powstrzymywania pijących przed nadmiernym spożyciem - nie są to działania bezinteresowne. Wszelkie tego typu inicjatywy są przez nas monitorowane i poddawane ocenie. Na przykład, negatywnie oceniamy widoczne w ostatnio emitowanych reklamach przesłanie adresowane do kierowców - jeden nie pije, a pozostali bawią się, czyli piją. Faktem jest, że przekaz ten może podnieść bezpieczeństwo na drogach, ale w istocie wspiera interesy przemysłu alkoholowego. W efekcie, miliony złotych wydawane są na to, aby Polacy pili więcej, a nie mniej. Od tej strony sprawdzeniu podlegają także instytucje i osoby, które chcą podjąć z nami współpracę. Nie chcemy, aby nasi partnerzy pracowali dla przemysłu alkoholowego lub z nim kooperowali. - Mówił Pan o priorytetach, planach, sukcesach. Czy są też jakieś problemy, trudności, obszary do zagospodarowania? Oczywiście
tak. W systemie lecznictwa odwykowego finansowanym przez Narodowy Fundusz
Zdrowia brakuje specjalistów. Obszar wymagający zagospodarowania to
współpraca z lekarzami. Osoby pijące nadmiernie czy ryzykownie lub już
uzależnione powinny o swoim problemie dowiadywać się przede wszystkim
od lekarzy. Jednak często tak nie jest. W przypadku alkoholika należy
najpierw zająć się jego uzależnieniem - chorobą alkoholową, a dopiero
potem chorymi narządami. Dopiero od niedawna zaczynamy współpracować
z uczelniami medycznymi, aby w programach studiów mocniej eksponować
problem uzależnień. Należy także dopracować system pomocy ofiarom przemocy
domowej - jego słabość polega m.in. na tym, że osoba doświadczająca
przemocy musi wyprowadzić się z domu, a nie sprawca. - Czy mógłby Pan wskazać obszary udanej kooperacji w dziedzinie rozwiązywania problemów alkoholowych? Przykłady, które można uznać za wzorcowe, godne rekomendacji i upowszechniania? Taką sferą jest współpraca z samorządami lokalnymi. Bez dobrej pracy samorządów zarówno system lecznictwa odwykowego, jak i rozwiązywania problemów związanych z przemocą domową nie mogłyby funkcjonować w dotychczasowym zakresie. Zdaję sobie sprawę ze skali pracy wykonywanej przez samorządy. Jestem praktykiem, przez wiele lat pracowałem w samorządzie warszawskiej gminy Włochy. Kiedy porównuję zakres obowiązków na obu stanowiskach, to poprzednio miałem o wiele więcej pracy. Funkcjonowanie samorządu reguluje ponad dwieście ustaw, które trzeba umiejętnie stosować. Działalność Agencji oparta jest na kilku ustawach i jest mniej różnorodna. Jednak kierowanie taką instytucją, jak PARPA wiąże się oczywiście z dużo większą odpowiedzialnością. To co robimy, ma wymiar nie lokalny, ale ogólnopolski. Czuję się osobiście odpowiedzialny za realizację Narodowego Programu. Wprowadziliśmy także zdrową konkurencję między organizacjami pozarządowymi, które są znaczącymi partnerami dla Agencji. Fundacje i stowarzyszenia realizują znaczną część zadań edukacyjnych. Organizacje wspólnie z Agencją często organizują konferencje i seminaria naukowe dla specjalistów oraz szkolenia dla osób działających na rzecz rozwiązywania problemów alkoholowych. Bez zaangażowania organizacji pozarządowych niemożliwe byłoby prowadzenie tak wielu dobrych projektów profilaktycznych. Oprócz dofinansowania realizacji określonych zadań, będziemy także udzielać im wsparcia instytucjonalnego. Agencja może występować w roli partnera organizacji w trakcie ubiegania się o środki z funduszy Unii Europejskiej. Myślę, że przy naszym wsparciu środki te będzie można stosunkowo łatwo pozyskiwać. Dziękujemy
za rozmowę (...)
|