Od redakcji

 

Dorastanie w domu dziecka jest z wielu powodów trudnym doświadczeniem życiowym. Wiąże się często z poczuciem krzywdy, odrzucenia przez rodziców i braku oparcia emocjonalnego ze strony najbliższych. Młodzi ludzie wzrastają tam bez zakorzenienia w rodzinie, ucząc się przystosowania do zmieniających się formalnych i nieformalnych wymagań instytucji opiekuńczej. Nawet najlepszy instytucjonalny system opieki nie jest w stanie zrekompensować dziecku troskliwych rodziców, przerwanych więzi z rodzeństwem i dalszą rodziną. Placówki opiekuńczo-wychowawcze, mimo wielu wysiłków i oddanej pracy wychowawczej opiekunów, najczęściej nie są w stanie zapewnić swoim wychowankom szczęśliwego dzieciństwa. Dom dziecka jest wyborem "mniejszego zła", w sytuacji braku sensownej alternatywy, wyborem, który w dodatku nie zapewnia dobrych warunków startu w dorosłe życie.
Wychowankowie domów dziecka korzystają z pomocy materialnej samorządowych służb socjalnych. Dzięki temu wielu z nich kontynuuje naukę, zdobywając podstawowe kwalifikacje zawodowe lub kształcąc się w szkołach wyższych. Pomoc socjalna nie jest jednak w stanie przełamać barier związanych z izolacją społeczną i negatywnym naznaczeniem. Tego muszą dokonać sami wychowankowie, dlatego tak ważne są nieformalne rodzaje wsparcia i pomocy udzielanej przez przyjaciół, sąsiadów, współpracowników i innych osób z otoczenia społecznego. Ten bardzo ważny i jednocześnie nieco zaniedbywany temat barier w usamodzielnianiu się wychowanków domów dziecka podejmują Ewa Giermanowska i Mariola Racław-Markowska z Uniwersytetu Warszawskiego. W swoim artykule pt. Proces usamodzielniania wychowanków domów dziecka, który otwiera bieżący numer Remedium. Autorki prezentują wyniki własnych badań przeprowadzonych wśród grupy wychowanków będących w trakcie usamodzielniania się. Zachęcamy również do zapoznania się z artykułem Mirosława Kaczmarka zamieszczonym w Forum, pt. Niewykorzystane szanse, który nawiązuje do tematu miesiąca. Autor określa w nim model przekształceń systemu opieki zastępczej realizowany w Polsce od kilku lat.

Zapraszamy do lektury.