| TRUDNE PYTANIA |
Polityka a zdrowie seksualne Polaków - cz. II W dwóch poprzednich wydaniach Pomarańczowego Forum prezentowaliśmy Czytelnikom obszerne fragmenty dyskusji panelowych poświęconych związkom pomiędzy kulturą i polityką a zdrowiem seksualnym Polaków (dyskusje zorganizowano podczas II Ogólnopolskiej Debaty o Zdrowiu Seksualnym w Warszawie, w kwietniu 2009 r.). Ich uczestnicy - przedstawiciele świata nauki, kultury i polityki próbowali odpowiedzieć na pytania: Czy Polacy są gotowi rozmawiać o swojej seksualności? Jakie znaczenie dla kwestii zdrowia seksualnego Polaków ma kultura i polityka? Dyskusja na temat wpływu polityki na przebieg i warunki społecznej debaty dotyczącej seksualności, jako ważnej sfery funkcjonowania człowieka, zainspirowała uczestników do sformułowania także innego pytania: Dlaczego pomimo tylu publicznych dyskusji dotyczących potrzeby wprowadzenia do szkół rzetelnej edukacji seksualnej, wciąż takiej edukacji brak albo jest ona niezadawalająca? Dlaczego podstawą tej edukacji są podręczniki, które nierzadko lekceważą stan współczesnej wiedzy naukowej - zarówno tej, która dotyczy medycznego i biologicznego aspektu seksualności młodzieży i dorosłych, jak i aspektów psychologicznych i społecznych? Dlaczego młodzież podczas zajęć z zakresu przygotowania do życia w rodzinie otrzymuje w wielu przypadkach nierzetelną wiedzę, adekwatną do jej potrzeb i etapu rozwoju, ale "półprawdy", dla których filtrem są osobiste przekonania prowadzących (o tym, że nie są to odosobnione sytuacje świadczą m.in. wpisy młodych ludzi na forum dyskusyjnym organizacji PONTON skupiającej edukatorów seksualnych). Gdzie tkwią źródła niemocy w sprawie edukacji seksualnej i poradnictwa seksualnego w Polsce? Uważna lektura publikowanego dziś w Forum materiału z dyskusji pokazuje, że jej uczestnicy upatrują tej niemocy w trzech źródłach. Jedno to brak woli politycznej kolejnych rządów, aby tę kwestię podjąć i pozwolić młodym ludziom na edukację seksualną zgodną ze standardami współczesnej wiedzy, pokazującą jak w tej sferze funkcjonować czerpiąc radość, a jednocześnie w sposób zdrowy i odpowiedzialny. Drugie źródło to polityka prowadzona od lat przez Ministerstwo Zdrowia i NFZ, w której zdrowie seksualne Polaków wyraźnie przegrywa z innymi potrzebami zdrowotnymi. Wreszcie źródło trzecie - twarde stanowisko Episkopatu, który stara się zachować wpływ i kontrolę nad tą sferą edukacji prowadzonej w szkołach. Czy pomimo tak poważnych ograniczeń jest szansa, by edukacja seksualna młodzieży w Polsce była prowadzona w sposób profesjonalny? A także problem zdrowia seksualnego znalazł wśród priorytetów polityki zdrowotnej w naszym kraju należne mu miejsce? Uczestnicy dyskusji wydają się być w tej kwestii pesymistami. (...) |