PROFILAKTYKA WWW SIECI

 

Dzieci poza rodziną

Prawie 100 tys. dzieci wychowuje się w Polsce poza rodziną – to prawie 10% więcej niż w 2004 r. Tak wynika z danych opublikowanych przez Ministerstwo Pracy. Główną przyczyną tego wzrostu nie jest – w opinii ekspertów – demografia, choć rzeczywiście faktem jest, że od kilku lat dzieci rodzi się coraz więcej. Prezes Towarzystwa Nasz Dom – Tomasz Polkowski, spotkał się z przypadkami, kiedy dzieci zabierano rodzicom, bo mieli za małe mieszkanie, chorowali na depresję albo dlatego, że dziecko było niedożywione. Sędzia, który dostaje ze szkoły sygnał, że uczeń przyszedł na lekcje głodny, zabiera go do domu dziecka, bo tam dostanie jeść. A czasem lepiej, żeby to dziecko trochę gorzej zjadło, ale miało miłość, która umożliwi mu rozwój – podkreśla Tomasz Polkowski. Dziś sądy bardzo często zabierają dzieci prewencyjnie. A przecież zabranie dziecka z rodziny biologicznej powinno być ostatecznością. O tym pisaliśmy w Remedium wielokrotnie, m.in. w cyklu Między prawem a bezprawiem.

Dwa lata temu rząd PO – PSL odziedziczył po PiS projekt ustawy o wspieraniu rodziny, która proponowała wprowadzenie instytucji asystenta rodzinnego. Opłacany przez samorząd asystent miałby pod opieką maksimum 15 osób, dzięki czemu mógłby poświęcić każdej z nich znacznie więcej czasu niż obecnie. Rząd pracuje nad ustawą, ale do dziś, jak informuje Rzeczpospolita, nie skierował jej do Sejmu.

www.rzeczpospolita.pl

Zmiany organizacyjne w CODN i CMPPP

Z dniem 1 stycznia 2010 r. obie wymienione w tytule instytucje, tworzyć będą jedną placówkę: Ośrodek Rozwoju Edukacji (ORE). O takiej perspektywie pracownicy tych instytucji i opinia publiczna dowiedzieli się w listopadzie 2009 r. Jak czytamy na stronach internetowego Monitora Edukacji, uwagę zwraca pośpiech, który towarzyszył tej decyzji: niektórzy mówią, że jest on dobry przy łapaniu pcheł, a może niekoniecznie właściwy przy likwidowaniu centralnych ośrodków edukacji kadr oświatowych. Szczególnie, gdy chodzi o instytucje od lat prowadzące współpracę międzynarodową z wieloma instytucjami w Europie i poza nią. Trudno będzie im wytłumaczyć, dlaczego w tak krótkim czasie partnerzy podpisani pod wieloma dokumentami wspólnych działań edukacyjnych odchodzą nagle w niebyt – czytamy. (…) Trudno też sobie wyobrazić, aby powołanemu od 1 stycznia 2010 dyrektorowi lub komisarzowi wygodnie zarządzało się dwiema instytucjami na odległość. Wątpliwości budzi także proponowana nazwa nowej instytucji. Podmiotów, które mają w swej nazwie Ośrodek Rozwoju Edukacji jest niemało. Jak zauważa autorka komentarza zamieszczonego w Monitorze Edukacji – Janina Zawadowska ( publikacja z 31 grudnia 2009 r.), nadanie centralnej placówce nazwy dość powszechnej i bardzo ogólnej, budzi zdziwienie. Nie ma w tej nazwie żadnej informacji o jej charakterze: ani że jest to placówka centralna, ani że jej głównym zadaniem jest doskonalenie nauczycieli. Możemy dopiero przeczytać o tym w drugim paragrafie pisma MEN z 10 grudnia: „§2. 1. ORE jest publiczną placówką doskonalenia nauczycieli o zasięgu ogólnokrajowym”. Brak informacji o bardziej szczegółowo określonych zadaniach tej instytucji. Ministerstwo Edukacji argumentuje, że CODN i CMPPP są do siebie zbliżone, a ich połączenie pozwoli na zbudowanie wydajniejszego systemu wsparcia szkół i placówek oraz podniesienie jakość oferowanych przez nie usług, a także na skuteczniejsze wdrażanie nowych zasad organizacji pracy, szkół i placówek, z pożytkiem dla uczniów, rodziców i nauczycieli. Wiadomo, że w sytuacji reformy edukacji potrzeby w zakresie doskonalenia nauczycieli są duże. Czy zmiany organizacyjne są wsparciem reformy?

www.monitor.edu.pl

Oprac. Magda Wójcik