Od redakcji |
Rozwój profilaktyki polega w dużym stopniu na definiowaniu i precyzowaniu jej celów. Zaczynaliśmy na początku lat 90. od "profilaktyki uzależnień". Jednak tak wąsko zdefiniowane cele nie wytrzymały krytyki. Nawet w tych wczesnych programach chodziło o coś więcej niż tylko o ochronę młodzieży przed uzależnieniem od alkoholu lub innej substancji psychoaktywnej. Zespół uzależnienia to tylko jedna z konsekwencji używania substancji psychoaktywnych. Po drodze dzieje się wiele złego dla rozwoju młodego człowieka. Bójki, kłopoty z prawem, z rodzicami, problemy w szkole, wypadki, utrata zdrowia, niechciane kontakty seksualne i wiele innych przykrych konsekwencji spotyka młodych nieuzależnionych ludzi, którzy popijają alkohol, palą papierosy lub eksperymentują z narkotykami. Już w drugiej połowie lat 90. specjaliści w Polsce dostrzegli, że cele profilaktyki trzeba poszerzyć na różnorodne problemy związane z używaniem substancji psychoaktywnych. Tak powstała idea profilaktyki problemowej, która 13 lat temu została opisana na łamach Remedium w artykule J. Mellibrudy. Profilaktyka problemowa lub precyzyjniej profilaktyka zachowań problemowych młodzieży wpisała się na dobre do zadań z zakresu polityki społecznej, gdy w mediach zostały nagłośnione inne zagrożenia dla rozwoju młodzieży. W drugiej dekadzie naszej zmiany ustrojowej świadomość społeczna została zaalarmowana takimi problemami dzieci i młodzieży, jak agresja rówieśnicza, cyber-przemoc, brutalne wybryki chuligańskie, samobójstwa nastolatków. Ostatnio do tej listy dołączyły gry hazardowe. Szerokie cele profilaktyki mają więc swoje zakorzenienie w zmieniającej się rzeczywistości, ale również w wiedzy naukowej na temat dojrzewania. Od dawna wiadomo, że zachowania problemowe w okresie adolescencji mają tendencję do kumulowania się i wzajemnego "nakręcania". Jest na to wiele dowodów płynących z badań prowadzonych w Polsce i wielu innych krajach. Badacze argumentują, że zachowania problemowe są elementem psychospołecznego rozwoju młodzieży, zdobywania nowych doświadczeń, testowania granic, buntowania się wobec dorosłych. W tym sensie część zachowań problemowych jest nieuchronnie związana z dojrzewaniem. Z tych powodów krytyczny stosunek młodzieży do zajęć profilaktycznych należy traktować jak coś oczywistego. Z perspektywy osób dorosłych profilaktyka wynika z troski o dobro młodego pokolenia, ale z perspektywy młodzieży będzie zawsze ingerencją w ich sprawy. Badania zrealizowane niedawno na warszawskim Ursynowie przybliżają problemy związane z odbiorem zajęć profilaktycznych przez młodzież szkolną. Wyniki tych badań wywołały ożywioną dyskusję wśród specjalistów. Relacjonowaliśmy ją na łamach Pomarańczowego Forum. W bieżącym numerze Remedium swoimi refleksjami z tych badań dzieli się dr Ewa Stępień z Instytutu Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji Uniwersytetu Warszawskiego. Jej artykuł pt. Problemy profilaktyki w świetle wyników badań otwiera niniejszy numer.
Zapraszamy do lektury. |