Od redakcji

W społeczeństwach demokratycznych polityka wobec narkotyków jest zwykle przedmiotem sporu, który co jakiś czas odżywa. Ten spór w naszym kraju ogniskuje się m.in. wokół kwestii karania za posiadanie narkotyków. Zwolennicy twardej polityki argumentują, że ściganie z mocy prawa i surowe karanie tych, co posiadają narkotyki będzie skutecznie odstraszało "zdrową" cześć społeczeństwa od eksperymentów z nielegalnymi substancjami psychoaktywnymi. Zwolennicy liberalnej postawy wierzą w to, że lepiej pomagać osobom mającym problemy narkotykowe niż je karać. Lepiej działać na rzecz redukcji szkód i edukować osoby uzależnione niż piętnować i eliminować je z życia społecznego. Liberalnie zorientowani eksperci starają się udowodnić i przekonać swoich konserwatywnych kolegów po fachu, że ściganie i karanie jest kosztowne i nie przynosi spektakularnych efektów. Trudno ten spór jednoznacznie rozstrzygnąć, bo racje są po obu stronach. W takich sprawach decydują zazwyczaj przekonania i wybory polityczne. Konserwatywne rządy zwykle zaostrzają prawo, a ich liberalni koledzy próbują je reformować. Zależy to od wahadła politycznego, a nie od wyników merytorycznej dyskusji w gronie specjalistów.

Nieoczekiwanie, sojusznikiem większej stabilności i racjonalności w decyzjach naszych polityków są zobowiązania wobec Unii Europejskiej. Nasze regulacje muszą być zgodne z kierunkami wyznaczanymi przez wspólnotową politykę narkotykową. Ta zaś, przynajmniej w ostatnich pięciu latach zachęca kraje unijne do bardziej zrównoważonej polityki opartej na profilaktyce, leczeniu, rehabilitacji. Ściganie i karanie w uzasadnionych przypadkach jest konieczne, ale bez łamania praw człowieka. Bezpośrednim realizatorem tej polityki w naszym kraju jest Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii, które nie boi się bronić zasad zrównoważonej polityki wobec kwestii narkotykowych. Tak było na przykład, gdy niektórzy dyrektorzy szkół chcieli wprowadzić obowiązkowe testowanie uczniów na obecność narkotyków w ich organizmie. Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii zaangażowane w wiele projektów międzynarodowych dość dobrze rozumie ducha europejskich ustaleń. Dzięki temu wzrastają szanse, że ten wyważony kierunek działania uda się przekuć na przepisy prawa, rozporządzenia i praktykę życia codziennego, które będą lepiej niż dotychczas sprzyjały zdrowiu publicznemu w Polsce.

O dylematach polityki państwa wobec narkotyków pisze nasza koleżanka redakcyjna Mira Prajsner podsumowując wypowiedzi ekspertów i polityków zaproszonych do dyskusji przez Instytut Spraw Publicznych. Jej artykuł zatytułowany Polska polityka narkotykowa w praktyce otwiera bieżący numer Remedium.

Zapraszamy do lektury i życzymy Czytelnikom udanych wakacji!