Adopcja – wyzwania stojące przed dzieckiem
Maria Engler
Przywiązanie, jakie powstaje między dzieckiem a rodzicem, staje się matrycą wszelkich kolejnych relacji dziecka oraz jego przekonań na temat siebie i świata. Kiedy rodzice są wrażliwi na potrzeby dziecka i zaspokajają je w adekwatny sposób, pomagają mu tworzyć bezpieczny styl przywiązania. W ten sposób dają mu duże szanse na budowanie w przyszłości satysfakcjonującego życia.
Dzięki bezpiecznemu przywiązaniu dziecko uczy się regulować emocje oraz radzić sobie z krótką rozłąką z rodzicem. Dzieci przywiązują się również do rodziców, którzy zaniedbują je bądź krzywdzą w inny sposób. To, czego uczą się w takich relacjach, z całą pewnością pojawi się również w ich relacji z rodzicami adopcyjnymi. Generuje to wiele wyzwań, zarówno dla dzieci adopcyjnych, jak i dla rodziców.
Przywiązanie – dar na całe życie
Istota przywiązania polega na tym, że kiedy dziecko cierpi i sygnalizuje to rodzicom, potrafią oni odczytać te sygnały i prawidłowo na nie zareagować. W większości przypadków sprowadza się to do tego, że w takich sytuacjach dostarczają dziecku pożywienia, zmieniają pieluszkę, przytulają, noszą, uspokajają lub umożliwiają zaśnięcie, zapewniając ciche i spokojne otoczenie. Wówczas dziecko uczy się, że rodzic jest tożsamy z zaspokajaniem potrzeb, świat jest dobrym i bezpiecznym miejscem, ono samo jest ważne i wartościowe, a inni ludzie są godni zaufania. Również wtedy, kiedy dziecko nie cierpi, rodzice zapewniają mu zabawę, ruch, stymulację oraz bliskość. Dziecko dzięki temu przechodzi od uczuć bezradności, złości i nadmiernego pobudzenia do stanu ulgi i zaspokojenia.
Dzieci, które nie doświadczają etapu ukojenia po zaspokojeniu potrzeb, są narażone na wiele trudności, w tym na odcięcie od uczuć, których nie są w stanie znieść. Takie odcięcie może być pomocne, kiedy dziecko doświadcza trudnych chwil. Jednak powoduje również odrzucenie języka emocjonalnych więzi, który jest potrzebny do budowania bliskich relacji.
Dzieci adopcyjne są narażone na liczne sytuacje, które zaburzają rozwój przywiązania. Do takich sytuacji należą:
- rozstanie z rodzicami biologicznymi, do których dziecko było przywiązane, z powodu umieszczenia go w rodzinie zastępczej lub w domu dziecka;
- adopcja mająca miejsce po tym, jak dziecko wykształciło przywiązanie do innej osoby, np. opiekuna zastępczego;
- ekspozycja na narkotyki i alkohol w czasie rozwoju prenatalnego;
- doświadczenie przemocy psychicznej, fizycznej, seksualnej bądź zaniedbania;
- przebywanie pod opieką rodzica z nieleczoną chorobą psychiczną bądź nieleczoną depresją;
- przebywanie pod opieką rodziców zmagających się z uzależnieniami;
- pobyt w domu dziecka.
Trudności dziecka w zakresie tworzenia przywiązania wywołują u rodziców adopcyjnych różne reakcje. Nierzadko proces zbudowania przywiązania trwa bardzo długo i wymaga wielu wysiłków.
Gdy dziecko nie ma obrazu prawidłowo funkcjonującej rodziny
Nie ulega wątpliwości, że dzieci adopcyjne bardzo często muszą radzić sobie z dodatkowymi problemami oraz włożyć więcej trudu w to, by osiągnąć stabilność i poczucie szczęścia. Jednym z większych wyzwań, stojących przed nimi, jest brak ufności w to, że znalazły dom „na zawsze”. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy dziecko zostało zaadoptowane w późniejszym wieku i doświadczyło kilkukrotnych zmian opiekunów. Takim dzieciom trudno jest zrozumieć, jak funkcjonuje rodzina. Mogą inaczej niż ich rówieśnicy bez tego typu doświadczeń postrzegać kwestie stałości, władzy, wspólnoty i opieki w rodzinie. Takie dzieci mogą:
- odczuwać niechęć do rozmawiania na swój temat – dzieci obawiające się odrzucenia, nie chcą dzielić się z rodzicami adopcyjnymi swoimi „sekretami”, związanymi z nie zawsze poprawnym zachowaniem. Podświadomie czują bowiem, że w ten sposób zwiększają ryzyko odrzucenia. Dziecko ukrywa swoje prawdziwe „ja” również dlatego, że nie rozumie swoich trudnych zachowań i uważa, że ponosi winę za objawy przeżytej traumy. Poza dostarczaniem mu „dowodów” w postaci codziennej opieki i bycia blisko, warto rozmawiać z nim o tym, że wiele osób zrobiło w swoim życiu, zwłaszcza w dzieciństwie i okresie nastoletnim, rzeczy, których się wstydzi, jednak nie jest to powód do bycia odrzuconym przez rodzinę;
- odczuwać silny strach przed tym, że rodzice umrą bądź je opuszczą – małe dzieci wierzą, że mówienie o czymś może sprawić, że dana rzecz naprawdę się wydarzy. Dlatego kiedy dzielą się lękiem przed tym, że rodzic umrze bądź je opuści, należy udzielać im wsparcia oraz zapewniać, że rodzina, do której trafiły, jest na stałe. Rozmawiając z nastolatkiem, warto zapewniać go o swoim dobrym stanie zdrowia (jeśli jest to zgodne z prawdą) oraz o tym, że podejmujemy na co dzień liczne działania, aby zadbać o swoje zdrowie i bezpieczeństwo;
- utożsamiać władzę rodzicielską z przemocą, dominacją i brutalnością – dzieci, które doświadczyły przemocy lub nadużyć, trudno jest przekonać, że dorosła i silna osoba może być jednocześnie troskliwa i opiekuńcza. Brak poczucia bezpieczeństwa prowadzi do tego, że dziecko stara się zdobyć władzę nad innymi, by chronić siebie. Może też ranić bliskich, aby poczuć nad nimi przewagę. Należy pamiętać, że dzieci czasem celowo wywołują złość rodzica, żeby sprawdzić, czy rzeczywiście zareaguje on bez przemocy. Oczywiście na takie sytuacje należy reagować sprzeciwem, jednak największy nacisk trzeba położyć na wzmacnianie wiary dziecka w to, że rodzina oznacza bezpieczeństwo. Dobrze jest również tłumaczyć zasady panujące w domu oraz to, że rolą rodziców jest zapewnianie bezpieczeństwa. Im prostsze komunikaty, tym lepiej, np.: W naszej rodzinie nikt się nie upija i nie krzywdzi innych. Czasem zdarza się, że rodzice „rządzą”, podejmując samodzielnie decyzje. Nie robią tego dlatego, że są silniejsi, ale dlatego, że są odpowiedzialni i kierują się dobrem rodziny;
- odczuwać silną potrzebę bycia w centrum uwagi – rodziny funkcjonujące w zdrowy sposób starają się, by wszyscy należący do nich członkowie czuli się ważni. Oznacza to, że czasem jedna osoba musi odsunąć się na bok i pozwolić, by uwaga skupiła się na kimś innym. Jeśli dziecko ma doświadczenie braku miłości, uwagi i zaspokojenia podstawowych potrzeb, często stara się skupiać na sobie całą uwagę rodziców adopcyjnych. W chwilach, gdy rodzina koncentruje się na kimś innym, czuje się ono odrzucone. Pomocne może być codzienne kierowanie do dziecka wyrazów miłości oraz zapewnianie, że sytuacje, w których uwaga rodziców kierowana jest na kogoś innego, nie oznaczają, że staje się ono dla nich mniej ważne;
- błędnie rozumieć, czym jest opieka – niektóre dzieci adopcyjne na podstawie wcześniejszych doświadczeń uważają, że najpierw powinny zaspokoić potrzeby opiekuna, a dopiero potem on okaże im troskę i zainteresowanie. Dotyczy to zwłaszcza dzieci, które doświadczyły parentyfikacji, czyli odwrócenia ról w rodzinie. Żyją one często w poczuciu winy, że niewystarczająco dobrze zajmowały się poprzednim opiekunem. W nowej rodzinie mogą nadmiernie dbać o rodziców bądź zachowywać się tak, jakby same nie miały żadnych potrzeb. Jednocześnie mogą czuć złość, gdy rodzice kierują do nich prośby lub wydają im polecenia, ponieważ stoi to w sprzeczności z ich samodzielnością i potrzebą samostanowienia. Niektóre dzieci adopcyjne uważają również, że muszą bardzo mocno się starać, aby zapewnić sobie minimalną wrażliwość i empatię ze strony opiekuna. Takie dzieci komunikują swój dyskomfort poprzez intensywne narzekanie, wpadanie w złość lub stan dysocjacji. W każdym z tych przypadków należy wytrwale pokazywać dziecku, że rodzice umiejętnie i odpowiedzialnie zarządzają życiem domowym, a także rozmawiać o tym, w jaki sposób i dlaczego każdy realizuje swoją rolę.
Niskie poczucie własnej wartości oraz głęboki wstyd
Wielu rodziców stara się utwierdzać swoje dzieci w przekonaniu, że są wartościowe. Niektóre z nich, choć słyszą te słowa, nie czują, by miały one z nimi jakikolwiek związek. Mogą uważać, że rodzice żyją złudzeniami bądź są mało spostrzegawczy. Przyczyną tej „odporności” na ciepłe słowa i wyrazy uznania jest niska samoocena oraz wstyd, który często towarzyszy dzieciom z bolesną przeszłością.
Wstyd dziecka bierze się z błędnego przekonania, że miało ono wpływ na zdarzenia, które doprowadziły do umieszczenia go poza domem rodzinnym. Egocentryczność jest naturalnym elementem osobowości małych dzieci, ale może prowadzić do nadmiernego i nieadekwatnego poczucia odpowiedzialności. Dziecko wstydzi się np. tego, że doświadczyło zaniedbania lub przemocy. Wstyd może wynikać również z przekonania, że nie było warte troskliwej opieki rodziców biologicznych. U dzieci wielokrotnie przenoszonych między domami zastępczymi często pojawia się wstyd płynący z przekonania, że nie potrafią utrzymać bliskich relacji i miłości opiekunów.
Ważnym zadaniem rodziców adopcyjnych jest wsparcie dziecka w pozbyciu się bezpodstawnego wstydu. Aby móc rozwijać się emocjonalnie i budować głębokie relacje, dziecko powinno rozwinąć w sobie przekonanie, że zasługuje na miłość tak samo, jak każdy inny człowiek. Jeśli dziecko odczuwa wstyd, rodzic powinien spróbować zrozumieć jego przyczynę. Kiedy się to bowiem nie uda, dziecko podświadomie może szukać sytuacji potwierdzających, że jest niewiele warte.
Kontrolowanie dorosłych i lęk przed rozstaniem
Kiedy dzieci czują, że nie mogą zaufać dorosłym, jest to dla nich emocjonalnie bardzo trudne. Starają się wówczas uwierzyć, że są w stanie poradzić sobie same, choć podświadomie wiedzą, że to niemożliwe. Ten konflikt wewnętrzny generuje napięcie i stres. Kontrolowanie dorosłych pojawia się zarówno wtedy, gdy dzieci nie wierzą, że dorośli odpowiednio się nimi zajmą, jak i wtedy, gdy uważają, że nie zasługują na opiekę, szacunek i przywiązanie. Rezygnują wówczas z rozwijania ufności na rzecz kontroli.
Tym trudniej jest im zgodzić się na zależność od dorosłych, im mniej rozumieją, czym jest zaufanie, będące podstawą stabilności emocjonalnej dzieci. Kiedy rodzice adopcyjni zauważają te mechanizmy, zwykle zwiększają swoje starania, by zdobyć zaufanie dziecka. Zdarza się jednak, że nie przynosi to oczekiwanych efektów, a dzieci zaczynają odczuwać presję, by w jakiś sposób zareagować na dostrzegany wysiłek rodziców.
Gdy zaś rodzice widzą, że ich działania nie przynoszą rezultatów, zaczynają czuć się wyczerpani, sfrustrowani i wypaleni. Może zrodzić się w nich dystans i rozdrażnienie. W takiej sytuacji dzieci, które zwykle i tak obwiniają się za to, jak funkcjonują, czują się odpowiedzialne za zmęczenie rodziców. Zmiana nastroju dorosłych niepokoi je i jednocześnie utwierdza w przekonaniu, że nie mogą im ufać. W efekcie dzieci zaczynają kontrolować jeszcze silniej.
Warto zwrócić uwagę na to, że w ten sposób rzeczywiście kontrolują stan emocjonalny rodziców. Daje im to obciążające poczucie, że to one „rządzą” w domu. Dlatego ważnym działaniem rodziców jest zachowanie zdrowej równowagi między dbaniem o dobrostan dziecka a troską o własne dobre samopoczucie. Takie działania oraz właściwe sprawowanie opieki nad dzieckiem z czasem pomagają mu uwierzyć, że rodzice właściwie się nim zajmą.
Rozwijanie bezpiecznej więzi z dzieckiem adopcyjnym jest procesem wymagającym wiedzy, czasu, cierpliwości oraz troski rodziców adopcyjnych o własny dobrostan. Wyzwania, z jakimi mierzą się dzieci adopcyjne, są złożone i mają swoją genezę we wczesnych doświadczeniach. Uważna i stabilna obecność rodziców daje nadzieję na stopniowe odbudowanie zaufania dziecka do dorosłych i samego siebie.
Bibliografia:
Gray D.D., Adopcja i przywiązanie, Gdańsk 2021.