Niełatwe rozmowy o odchodzeniu

Niełatwe rozmowy o odchodzeniu

Maria Engler

Pożegnanie domowego pupila to jedna z najtrudniejszych chwil życia wielu dzieci. Często jest to pierwszy moment, w którym spotykają się one z tematem śmierci. Czasem nie do końca więc rozumieją, co właściwie się dzieje. Książki mogą w tym trudnym czasie stanowić wsparcie emocjonalne, a także źródło wiedzy i nadziei na to, że z czasem do ich życia powróci spokój i radość.

Małgorzata Korbiel napisała wzruszającą książkę pt.: „Niebo ma cztery łapy”. Została ona zaprojektowana w nietypowy sposób. Konstrukcja książki jest bowiem dwustronna: z jednej strony rozpoczyna się pierwsza część, a po jej odwróceniu druga, mająca własną okładkę. Jest to więc książka o dwóch początkach i dwóch końcach oraz wspólnym środku, co dodatkowo zwiększa jej atrakcyjność w oczach dzieci. 

To poruszająca opowieść dla dzieci w wieku ok. 4-8 lat dotykająca tematu tęsknoty, wspomnień, bliskich relacji i pożegnania. Książka ukazuje różne konteksty rozstania z ukochanym zwierzęciem – porusza temat śmierci naturalnej oraz zaginięcia.

Pierwsza z przedstawionych w książce historii opowiada o Jasiu, któremu suczka o imieniu Kropka towarzyszy od pierwszych chwil życia. Jasia i Kropkę połączyła prawdziwa przyjaźń. Wspólnie przeżywali radosne chwile i przygody, ale i trudne momenty. Kropka jak nikt inny potrafiła rozbawić i pocieszyć chłopca, kiedy nie wszystko układało się tak, jakby tego chciał. 

Suczka jednak z każdym dniem staje się coraz starsza. Z wiekiem pojawiają się u niej pierwsze choroby i dolegliwości bólowe. Kropka zaczyna więcej spać i mniej jeść. Nie jest już tak chętna do zabawy, jak wcześniej. Na szczęście na każdym z etapów końca życia Kropki chłopcu towarzyszą mądrzy, kochający i wspierający rodzice. Mama tłumaczy Jasiowi, że Kropka weszła w jesień swojego życia, czyli jego ostatni etap. Jaś stara się być blisko swojej przyjaciółki – nadal spędza z nią dużo czasu, towarzyszy podczas wizyt u weterynarza, przytula, głaszcze i opowiada ciekawe historie.

Odejście Kropki uruchamia w Jasiu szereg silnych emocji. Doświadcza on smutku, gniewu i poczucia niesprawiedliwości. Autorka, posługując się postaciami rodziców, pokazuje czytelnikom, że wszystkie te uczucia są normalne i potrzebne. Rodzice Jasia wyjaśniają mu, że te trudne emocje są częścią pożegnania. Smutek to część miłości – pada z ich ust. Pomagają mu również znaleźć sposób na radzenie sobie z rozstaniem. Wspólnie tworzą album ze zdjęciami suczki oraz sadzą brzózkę na cześć jej pamięci. Ten gest zawiera w sobie głęboką symbolikę – mówi o tym, że miłość nie kończy się, kiedy nadchodzi czas rozstania. Wspomnienia bowiem mogą zawsze, kiedy tego potrzebujemy, ożywić bliską sercu istotę. 

Dużą wartością, jaka płynie z książki, jest ukazanie w subtelny i przyjazny dziecku sposób, że życie ma swoje etapy, a każdy z nich wygląda nieco inaczej. Na początku mamy zwykle wiele siły, energii i chęci poznawania świata. W ostatnich etapach potrzebujemy zaś więcej spokoju, opieki, a w końcu bliskich osób, które będą towarzyszyły nam w odejściu. Autorka pokazuje też, że śmierć i żałoba nie są tematami, od których należy uciekać. W rodzinie Jasia rozmawia się o niej otwarcie. Chłopiec ma czas, żeby pożegnać się z przyjaciółką przed ostatnią wizytą u weterynarza, która tym razem ma polegać na udzieleniu Kropce pomocy w tym, by dłużej nie cierpiała. Te ważne wydarzenia nie odbywają się za plecami chłopca czy z jego pominięciem. Rodzice, w stopniu adekwatnym do jego wieku, tłumaczą mu wszystko to, co wiąże się z odejściem Kropki. 

Kiedy nic nie zapowiada rozstania…

Druga historia przedstawiona w książce „Niebo ma cztery łapy” opowiada o Zuzi, której zwierzęcym przyjacielem jest kot Wąsik. Zuzia sama go wybrała, gdy razem z rodzicami odwiedzili sąsiadkę, która miała do oddania kilka malutkich kociąt. Wąsik, podobnie jak Kropka, jest doskonałym towarzyszem zabaw. Jest zawsze tam, gdzie Zuzia, a jego urok i umiejętność głośnego mruczenia sprawiają, że dziewczynka wybacza mu nawet wtedy, kiedy psoci. Kotek lubi spać wtulony w Zuzię oraz jest według niej najlepszym powiernikiem sekretów. 

Niestety, pewnego dnia Wąsik znika. Zuzia zupełnie tego nie rozumie. Nic nie zapowiadało rozstania, więc dziewczynka jest kompletnie zdezorientowana. Czuje się zrozpaczona oraz winna tej sytuacji. Zastanawia się, czy mogłaby temu zapobiec, gdyby lepiej pilnowała zwierzaka. Rodzice bardzo starają się jednak zdjąć z dziewczynki poczucie winy. Tata wyjaśnia jej, że czasem zdarza się, koty uciekają – Mówi się, że koty chodzą własnymi ścieżkami. Mają w sobie coś dzikiego, co sprawia, że ciekawi je świat. 

Zuzia nie wstydzi się łez i często opłakuje przyjaciela. Wspólnie z rodzicami robią również pudełko z pamiątkami po Wąsiku: Na wieczku tata napisał: „Pudełko pamięci o Wąsiku”. Zuzia szepnęła: „Teraz będziesz miał swoje miejsce tutaj, wśród wspomnień, Wąsiku”. 

Warto zwrócić uwagę na nieco kontrowersyjny wątek książki – Wąsik uciekł. Nie chodzi tu o to, by kogokolwiek za to obwiniać, ponieważ większość właścicieli zwierząt robi wszystko, co w ich mocy, by zapewnić im jak najlepszą opiekę. Jednak opowieść o Wąsiku może stać się okazją do rozmowy o tym, co możemy zrobić, by do takich sytuacji dochodziło jak najrzadziej. Pamiętajmy jednak, że jeśli podobna historia przydarzyła się dziecku, z którym czytamy książkę, czas żałoby po nim może nie być dobrym momentem na takie rozważania. Mogą one bowiem nasilać jego poczucie winy.

Czy da się zastąpić kogoś, kto odszedł?

O rozstaniu z ukochanym psem opowiada również książka autorstwa Devon Sillett i Nicky Johnston pt.: „Żegnaj, mój Łatku”. Tu także dziecko i pies stanowią parę nierozłącznych poszukiwaczy przygód. 

Kiedy Łatek odchodzi na zawsze, Oliwia czuje duży smutek, ale przychodzi jej również do głowy myśl, że jej pies z pewnością byłby szczęśliwy, gdyby wiedział, że ona nadal robi dobre rzeczy. Łatek bardzo lubił ratować ludzi, dlatego Oliwia również postanawia komuś pomóc. Dziewczynka przekonuje mamę, aby wspólnie wybrały się do schroniska. Kroki, jakie dalej podejmują, pozwalają Oliwii pielęgnować to, co było ważne dla niej i Łatka. Zanim to jednak następuje, mama i Oliwia odbywają ważną rozmowę o tym, czy da się zastąpić jedną bliską sercu istotę drugą i dochodzą do wniosku, że nie. 

Wątek o tym, że nie da się zastąpić jednego zwierzęcia drugim to coś, co warto rozwinąć w rozmowie z dzieckiem. Każda żyjąca istota jest wyjątkowa i niepowtarzalna. Każda osoba i każde zwierzę, z którym nawiązujemy więź ma specjalne miejsce w naszym życiu i tak, jak nas nie da się zastąpić kimś innym, tak my nie zastąpimy sobie bliskiej osoby inną czy ukochanego zwierzęcia nowym pupilem. W pierwszej chwili ta myśl może wydawać się bolesna, jednak w rzeczywistości może być również pokrzepiająca. Każda ważna relacja trwa bowiem w pewien sposób nawet wtedy, gdy nadchodzi czas pożegnania. To, co otrzymaliśmy od osoby, która odeszła bądź zwierzęcia, z którym spędziliśmy wiele lat, może żyć w nas na zawsze i zajmować w naszym życiu niepowtarzalne miejsce. 

 
Bibliografia

Geisler D., Czy ten smutek kiedyś minie? Jak poradzić sobie z żalem, Kielce 2021.

Grzesiak D., To był tylko pies. O żałobie po zwierzętach, Warszawa 2025.

Korbiel M., Niebo ma cztery łapy, Białystok 2025.

Sillett D., Johnston N., Żegnaj, mój Łatku, Kielce 2022.