Żal po stracie w kontekście adopcji
Maria Engler
Jesień to dla wielu ludzi czas zadumy, której sprzyja nie tylko panująca za oknem aura, ale i obchodzone w listopadzie święta – Wszystkich Świętych oraz Dzień Zaduszny. Może być więc tak, że częściej myślimy o śmierci, stracie i przemijaniu. Tematy te w pewien sposób wiążą się również z adopcją, wywierając duży wpływ na życie dziecka adopcyjnego i jego rodziny.
Strata jest czymś, czego człowiek nie jest w stanie uniknąć w toku swojego życia. Poczucie straty to uczucia pojawiające się na skutek doświadczania braku czegoś lub kogoś ważnego – drugiego człowieka, ale też przedmiotu bądź możliwości. Poczucie straty jest nieprzyjemnym doznaniem, jednak – jak wszystkie emocje – ma swoją funkcję. Pomaga uświadomić sobie potrzebę, którą będzie trzeba teraz zaspokoić w inny niż dotychczas sposób. Poczucie straty motywuje również do aktywnego poszukiwania sposobów na zaspokojenie tej potrzeby.
Pojęcie straty w adopcji
Strata jest czymś, czego na różnych etapach adopcji doświadczają wszyscy uczestnicy tzw. trójkąta adopcyjnego – dziecko, rodzice biologiczni oraz rodzice adopcyjni. Rodzice biologiczni doświadczają utraty możliwości wychowywania dzieci, które zostały przez nich powołane do życia. Wiąże się to często również z innymi stratami – np. ze stratą wyobrażeń o tradycyjnej rodzinie, utratą dobrej opinii u części bliskich osób, stratą przekonań na własny temat itd. Natomiast rodzice adopcyjni, zanim zdecydują się na wizytę w ośrodku adopcyjnym, często doświadczają poczucia straty związanego z brakiem możliwości posiadania biologicznego potomstwa. Strat doznaje również dziecko adopcyjne. To właśnie na jego perspektywie skoncentruję się w niniejszym artykule.
Reakcją człowieka na stratę jest smutek i żałoba, którą definiuje się jako proces adaptowania się do straty i pewnego rodzaju oswajania z brakiem ważnego elementu w swoim życiu. Aby móc wrócić do normalnego funkcjonowania i odnaleźć w nim radość oraz pełnię, należy przejść przez okres żałoby.
Co traci dziecko adopcyjne?
Wielu osobom adopcja kojarzy się z obustronnym darem i rzeczywiście nim jest. Spragnieni rodzicielstwa rodzice adopcyjni zyskują możliwość spełniania się w nowej, ważnej dla siebie roli, zaś dziecko zyskuje dom, którego zostało pozbawione. „Pozbawione” to ważne słowo w kontekście poruszanego tematu.
Dzieci, które trafiają do adopcji, są naznaczone traumą odrzucenia i opuszczenia. Dla rozwoju emocjonalnego bardzo ważne jest bowiem poczucie, że jest się czyimś dzieckiem. Takie doświadczenie stanowi dla człowieka bezpieczną bazę, która jest podstawą do akceptowania siebie poprzez bliskie relacje z osobami znaczącymi, zaspokajającymi jego potrzeby – osobami, które stanowią punkt odniesienia.
Dziecko adopcyjne zostaje pozbawione tego bezpiecznego miejsca niezbędnego do stworzenia więzi przywiązania. Ta strata w silny sposób naznacza jego życie. Jak pisze Antonio D’Andrea w książce pt.: „Czas oczekiwania”: Opuszczone dziecko traci (na jakiś czas) to bazowe doświadczenie czucia się w relacji z osobami, które dają mu miłość i opiekę.
Dziecko adopcyjne doświadcza na swej drodze wielu strat. Czasem traci swoich biologicznych rodziców w sposób dosłowny – warto jednak zaznaczyć, że większość dzieci trafiających do adopcji nie jest sierotami. Dzieci, które przez jakiś czas pozostawały w domach biologicznych, często doświadczały tam nieprawidłowej opieki. To kolejna strata – utrata możliwości przeżycia wczesnych miesięcy lub lat życia w otoczeniu, do jakiego ma prawo każde dziecko. Otoczeniu, które jest bezpieczne, adekwatnie reagujące na potrzeby, rozwijające, pełne miłości i uważności. Ta świadomość bycia pozbawionym tego, co dla dziecka najcenniejsze oraz świadomość bycia opuszczonym może wracać na różnych etapach życia. Niektóre adoptowane osoby wspominają o tym, że w dniu urodzin zawsze towarzyszy im pewnego rodzaju ambiwalencja. Z jednej strony jest to radosny dzień, z drugiej zaś przywołuje wspomnienia o byciu opuszczonym.
Historia dziecka adopcyjnego często naznaczona jest jeszcze innymi stratami – stratami kolejnych domów i rodzin, które tymczasowo zapewniały mu opiekę, stratami relacji z innymi podopiecznymi wychowującymi się w tych domach, stratami pokoi i przedmiotów, do których dziecko się przyzwyczajało, stratą znajomych miejsc, zapachów, dźwięków i widoków za oknem.
Mówiąc o poczuciu straty doświadczanej przez dzieci adopcyjne, warto przytoczyć słowa Magdaleny Modlibowskiej, mamy adopcyjnej i autorki książki „Odczarować adopcję”: Nawet jeśli wasze dziecko nie doświadczyło przemocy bezpośrednio czy pośrednio i włączyło się w kochającą adopcyjną rodzinę, nawet jeśli odbyło się to we wczesnym dzieciństwie, będzie przeżywać normalne etapy żałoby. „Tylko” dlatego, że zostało pozbawione możliwości przebywania z rodzicami biologicznymi. Naukowcy potwierdzają, że dla dzieci do szóstego roku życia utrata rodzica jest równoznaczna z utratą części siebie. [...]
Jak wygląda żałoba u dzieci?
Utrata znaczącej osoby jest złożonym wydarzeniem, które prowadzi do utraty więzi, jaką było się z nią połączonym. Wg Johna Bowlby’ego, twórcy teorii przywiązania, żałoba przebiega w czterech następujących fazach, których granice są nieostre:
• Oszołomienie – jest to pierwsza reakcja na wiadomość o stracie bliskiej osoby. W tej fazie dziecko doświadcza bardzo silnych emocji bólu i wściekłości. Towarzyszy mu też stan szoku i niedowierzenia. Bardzo trudno jest mu zrozumieć rzeczywistość straty, jest ona dla niego zbyt bolesna. Faza ta trwa od kilku godzin do tygodnia, jednak w przypadku dzieci adopcyjnych, które najczęściej nie doświadczają utraty rodziców biologicznych poprzez ich śmierć, może wyglądać to inaczej. Faza oszołomienia może mieć miejsce, kiedy dziecko zabierane jest do pieczy zastępczej lub wtedy, gdy nawiąże bliską więź z rodzicami zastępczymi, a nadchodzi czas
adopcji. Dlatego też zwykle zaleca się, by przejście to było płynne, dziecko miało dużo czasu na poznanie swoich rodziców adopcyjnych, a po adopcji miało możliwość utrzymywania kontaktu z rodzicami zastępczymi. Oszołomienie może rozpocząć żałobę dziecka również wtedy, gdy dowiaduje się ono, że rodzice biologiczni stracili władzę rodzicielską i nie będą już starać się o odzyskanie go.
• Poszukiwanie i tęsknota za utraconą postacią – to czas bardzo trudnego zmierzenia się z doświadczoną stratą. Dziecko może z jednej strony zdawać sobie sprawę z tego, co się stało, reagując na to niepokojem i desperacją, zaś z drugiej nadal poszukiwać utraconej osoby, odrzucając fakt straty i pielęgnując nadzieję na to, że jeszcze będzie jak dawniej. W tej fazie dziecko może doświadczać silnej złości. Etap ten trwa od kilku miesięcy do kilku lat, jednak w kontekście dzieci adopcyjnych trudno o konkretne ramy czasowe, ponieważ poszczególne fazy mogą powracać w różnych momentach życia.
• Dezorganizacja i desperacja – desperacja ta spowodowana jest ostatecznym uświadomieniem sobie, że bliskiej osoby już w naszym życiu nie ma. Faza ta może być mieszanką rozpaczy i apatii. Osoba przeżywająca ten etap żałoby może izolować się od innych, mieć trudności w zakresie koncentracji, cierpieć na skutek zaburzeń snu i odżywiania. J. Bowlby uważa, że jest to najdłuższe i najbardziej delikatne stadium żałoby, w którym pojawia się konieczność reorganizacji swojego świata, sposobu myślenia, odczuwania i postępowania.
• Reorganizacja – jest to czas ostatecznego formowania się nowego świata wewnętrznego osoby doświadczającej żałoby. Struktura tego świata powoli zaczyna być adekwatna do rzeczywistości. Dziecko staje się bardziej otwarte na relacje społeczne oraz na podejmowanie działań, które sprawiają mu przyjemność. Przestaje żyć nadzieją na powrót tego, co było.
Dla małych dzieci oraz dzieci w wieku przedszkolnym utrata rodzica ma bardzo destrukcyjne skutki. Dziecko nie stworzyło jeszcze autonomicznego i niezależnego poczucia Ja, dlatego trauma straty doznana w tym okresie powoduje długotrwały ból oraz jest czynnikiem ryzyka dla prawidłowego rozwoju.
Ujęcie żałoby w kategorii faz jest bardziej adekwatne dla osób dorosłych. Ich żałoba częściej dokonuje się w sposób określony i progresywny – od negacji do akceptacji. W przypadku dzieci jest jednak inaczej, ponieważ są one pozbawione dojrzałej struktury poznawczej i emocjonalnej. Brak tej struktury uniemożliwia dziecku doświadczanie bólu przez dłuższy czas. Dlatego obserwując dzieci po stracie bliskich możemy zauważyć, że niejako „wchodzą” one i „wychodzą” ze stanu żałoby. Dziecko posiada również system obron, których celem jest odsunięcie trudnych myśli i oddzielenie się od rzeczywistości straty, by zmniejszyć nasilenie cierpienia.
Wściekłość i cierpienie dziecka mogą pojawiać się w określonych momentach i być oddzielone przerwami. Emocje te nie mają ciągłego charakteru, mogą być przerywane i krótkie. Wściekłość bywa skierowana na osobę, która odeszła, ale również na obecnych opiekunów. Towarzyszą jej zwykle myśli o byciu opuszczonym oraz odmiennym od innych dzieci. Dziecko może częściej odczuwać lęk, ponieważ strata zachwiała jego poczuciem bezpieczeństwa i wizją świata jako bezpiecznego miejsca. Kiedy trafia ono do rodziny zastępczej lub adopcyjnej, może odczuwać silny strach przed utratą nowych opiekunów. Lęk może aktywować się szczególnie wieczorem, gdy dziecko idzie spać, ponieważ wtedy poczucie samotności i opuszczenia zwykle intensyfikuje się.
Inne uczucia, jakie często towarzyszą dzieciom po stracie, to: smutek, wina, splątanie, strach i wstyd. Często pojawiają się również reakcje psychosomatyczne, drażliwość, potrzeba odgrywania scen czy wykonywania rysunków związanych ze stratą. Splątanie, jakie może wystąpić polega na nagłym, naprzemiennym występowaniu różnych emocji lub mieszaniu się ich. Dziecko może szybko przechodzić od stanu szczęścia do lęku lub poczucia winy. Splątanie może być dla dziecka dezorientujące i zwiększać jego stres.
Oczywiście sposób przeżywania żałoby jest bardzo zindywidualizowany i zależy m.in. od cech dziecka, jego wieku, rozwoju emocjonalnego i społecznego, dotychczasowych doświadczeń życiowych, obecności w jego życiu innych wspierających dorosłych, okoliczności utraty ważnych osób, tego, jaką pełniły rolę w jego życiu itd. U niektórych dzieci może wystąpić wiele objawów reakcji na stratę, u innych tylko pojedyncze.
Małe dzieci często wyrażają smutek jedynie momentami, a następnie angażują się w inne aktywności. Starsze dzieci mogą izolować się, porzucić swoje zainteresowania, nie dbać o wygląd, dużo płakać itd. Może się również zdarzyć, że dziecko stanie się samokrytyczne i będzie miało poczucie winy oraz przekonanie, że wszystko potoczyłoby się inaczej, gdyby lepiej się zachowywało.
Ból żałoby w adopcji
Strata w kontekście adopcji jest mniej jednoznaczna. Dziecko nie traci bowiem rodziców w sensie fizycznym. Zostaje jednak pozbawione możliwości kontynuowania relacji z nimi i budowania wspólnej historii. Dlatego też żałoba adopcyjna często jest niezauważana i nieuznawana społecznie. Dodatkowo otoczenie często oczekuje, że dziecko będzie wdzięczne i radosne z powodu tego, że zostało „uratowane”. Obecny wysoki poziom szkolenia rodziców adopcyjnych najczęściej przekłada się na to, że oni sami nie mają tego rodzaju oczekiwań, choć niestety takie sytuacje również się zdarzają.
Ta specyfika adopcyjnej żałoby dodatkowo utrudnia dziecku jej przeżycie, ponieważ doświadcza ono emocji, których nikt nie rozumie. Brak możliwości otwartego opłakiwania tego, co się utraciło utrudnia proces adaptacji, wywołuje poczucie pustki i osamotnienia oraz pogłębia poczucie winy.
Żałoba związana z adopcją rzadko przeżywana jest w sposób linearny. Często zaś powraca falami w kolejnych etapach życia dziecka. Może dać o sobie znać w okresie dojrzewania, w momencie rozpoczynania samodzielnego życia czy narodzin własnego dziecka. Może uaktywnić się także wówczas, gdy w szkole poruszany jest temat pochodzenia, a zadaniem dzieci jest stworzenie drzewa genealogicznego swojej rodziny.
Bibliografia:
D’Andrea A., Czas oczekiwania. Jak przeżywają oczekiwanie na adopcję: dziecko, para małżeńska, profesjonaliści?, Poznań 2014.
Onofri A., La Rosa C., Żałoba. Psychoterapia poznawczo-ewolucjonistyczna i EMDR, Poznań 2017.