Więcej szacunku dla młodego wizerunku

Więcej szacunku dla młodego wizerunku

Patrycja Guevara-Woźniak

Więcej szacunku dla młodego wizerunku

 

Czytelniku, powiedz szczerze, ile razy przed umieszczeniem zdjęcia bądź filmu swojego dziecka w sieci zapytałeś o jego zgodę? Wizerunek młodej osoby, który planujesz upublicznić jest czymś bardzo delikatnym. Zastanów się, czemu to robisz? Ogólnopolska kampania Rzeczniczki Praw Dziecka podkreśla fundamentalne znaczenia ochrony wizerunku młodych osób w internecie, ale jest też doskonałą okazją do uświadomienia sobie zagrożeń w sieci.

Nasze intencje najczęściej są dobre. Jesteśmy dumni, szczęśliwi, chcemy dzielić się radością i pokazywać światu nasze dzieci – ich osiągnięcia, uśmiechy, sukcesy. Jednak w dobie internetu i mediów społecznościowych ta naturalna potrzeba może prowadzić do poważnych konsekwencji, jeśli nie towarzyszy jej refleksja nad prawem dziecka do prywatności i ochrony wizerunku. Tutaj jasno trzeba podkreślić, że wizerunek dziecka to nie tylko zdjęcie — to część jego tożsamości, to jego prawo do prywatności, autonomii. Często, jako dorośli, podejmujemy decyzje za dzieci, publikując zdjęcia z wydarzeń szkolnych, wycieczek czy codziennych chwil, nie zastanawiając się, jak one same się z tym czują. Wiele z nich przyznaje, że czują się pomijane w decyzjach dotyczących ich wizerunku, a o publikacji zdjęć dowiadują się dopiero po fakcie. I tutaj przywołam dane z badań przeprowadzonych na zlecenie Rzeczniczki Praw Dziecka, aż 74 proc. młodych ludzi wskazuje publikowanie zdjęć lub nagrań bez zgody znajdującej się na nich osoby jako jedno z najbardziej szkodliwych zjawisk w sieci. Dodatkowo niemal 1/5 nastolatków chciałaby wziąć udział w zajęciach na temat bezpieczeństwa w wirtualnym świecie.

Publikując zdjęcie, należy upewnić się, że na zdjęciu lub filmie nie ma dodatkowych informacji umożliwiających rozpoznanie i identyfikację dziecka. Udostępnianie ich jest ryzykowne.

Zdjęcia, które nam wydają się niewinne i nieznaczące, mogą być dla dzieci powodem do wstydu lub narażać je na negatywne reakcje. Co więcej, zdjęcia publikowane w sieci mogą być przechwycone przez osoby o złych zamiarach lub stać się materiałem do manipulacji, na przykład w fotomontażach lub innych niepożądanych kontekstach. A na pewno pozostawiają trwały ślad cyfrowy, który może wpłynąć na życie dziecka w przyszłości.

W badaniach NASK Nastolatki 3.0 możemy przeczytać, że prawie co drugi nastolatek (45,5%) przyznaje, że rodzice lub opiekunowie publikują jego zdjęcia w swoich mediach społecznościowych. Aż 23,6% młodzieży odczuwa w związku z tym zawstydzenie, natomiast 18,8 % jest z tego faktu niezadowolona. Co trzeci nastolatek (32,7%) twierdzi, że zdarzyło mu się otrzymać czyjeś nagie lub półnagie zdjęcie w internecie. Ponad 40 procent młodzieży (43,7%) twierdzi, że nie potrafi odróżnić informacji prawdziwych od fałszywych. I istotne w kontekście publikowania wizerunku – niemal połowa młodych ludzi spotyka się w sieci z sytuacjami kiedy ich znajomi są atakowani i wyzywani w sieci (44,6%). Z ośmieszaniem oraz poniżaniem kogoś w sieci zetknął się co trzeci nastolatek (ośmieszanie – 33,2%, poniżanie – 29,6%). Te dane mówią same za siebie. 

Prawo, odpowiedzialność i szacunek – kampania RPD

– Każde dziecko ma prawo do ochrony swojego wizerunku, każde dziecko w sieci powinno czuć się bezpiecznie – podkreśla Monika Horna-Cieślak, Rzeczniczka Praw Dziecka. Kampania Więcej szacunku dla młodego wizerunku powstała w konsultacji z nauczycielami, prawnikami oraz młodymi osobami. Jej celem jest podkreślenie fundamentalnego znaczenia ochrony wizerunku młodych osób w internecie – w trosce o ich bezpieczeństwo, prywatność oraz działania w duchu poszanowania ich praw.

Jak podkreśla Rzeczniczka Praw Dziecka, Monika Horna-Cieślak  – Naszym celem jest promowanie odpowiedzialnych zachowań. To na dorosłych – rodzicach, nauczycielach, opiekunach – spoczywa obowiązek kształtowania kultury cyfrowej opartej na szacunku. Publikując zdjęcia dzieci, warto zadać sobie pytanie: czy dziecko nie zostanie narażone na konsekwencje, których nie jesteśmy w stanie przewidzieć?

W ramach kampanii Więcej szacunku dla młodego wizerunku, Biuro Rzecznika Praw Dziecka udostępniło kompleksowy pakiet materiałów edukacyjnych, w tym:

• broszury informacyjne o zagrożeniach i zasadach bezpiecznego publikowania treści wizualnych,

• plakaty do wykorzystania w szkołach,

• scenariusze lekcji dla trzech grup wiekowych: 7–9, 10–12 oraz 13–15 lat,

• artykuły dla nauczycieli i rodziców,

• infografiki do wykorzystania podczas zebrań i lekcji.

Materiały te mają na celu wspieranie nauczycieli, pedagogów i rodziców w edukowaniu dzieci w zakresie odpowiedzialnego zarządzania swoim cyfrowym wizerunkiem. Szacunek do dzieci zaczyna się od rozmowy. Rozmawiajmy z nimi, pytajmy o zgodę, tłumaczmy ryzyka. Edukacja to nie tylko obowiązek szkoły, ale przede wszystkim rodziców i opiekunów.

Nieświadome konsekwencje – realne zagrożenia

Zdjęcia, które dorosłym wydają się niewinne – uśmiech przy obiedzie, zabawa w basenie, wspólne chwile z rodzeństwem – mogą być źródłem stresu i przykrości dla dziecka. Mogą zostać przechwycone przez osoby o złych zamiarach, przerobione w fotomontażach, wykorzystane w kontekstach ośmieszających lub upokarzających. Co więcej, publikacje te tworzą trwały ślad cyfrowy, który może wpływać na przyszłość dziecka – np. w kontaktach z rówieśnikami, w szkole, a nawet w dorosłym życiu zawodowym. Ślad cyfrowy to wszystkie informacje, które pozostawiamy po sobie podczas korzystania z Internetu. Ilekroć wypełniamy jakiś formularz, rejestrujemy nowe konto, dodajemy wpis lub przesyłamy filmik pozostawiamy po sobie ślady, nad którymi nie mamy już żadnej kontroli. Musimy mieć świadomość ostrożnego obchodzenie się z cyfrową prywatnością i danymi osobowymi, nieostrożność naraża nas na spore ryzyko stania się ofiarą oszustw, nękania i zastraszania. Pamiętajmy, że wizerunek to nie tylko zdjęcie – to element tożsamości człowieka, jego prawo do decydowania o tym, jak jest postrzegany i prezentowany światu. W polskim porządku prawnym ochrona wizerunku wynika z kilku aktów prawnych:

1. Kodeks cywilny (art. 23 i 24 k.c.)

Wizerunek jest uznawany za dobro osobiste człowieka. Artykuł 23 k.c. wymienia wizerunek jako jedno z dóbr osobistych, które podlegają ochronie. Z kolei artykuł 24 stanowi, że w przypadku naruszenia dobra osobistego, osoba poszkodowana może żądać m.in. zaniechania naruszeń, usunięcia ich skutków, a nawet zadośćuczynienia pieniężnego.

2. Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych (art. 81)

Zgodnie z tą ustawą, rozpowszechnianie wizerunku osoby wymaga jej zgody. W przypadku osób małoletnich, zgodę powinien wyrazić ich przedstawiciel ustawowy – najczęściej rodzic. Wyjątkiem są sytuacje, gdy osoba przedstawiona stanowi jedynie szczegół większej całości (np. tłum, zgromadzenie), jednak nawet wtedy należy zachować ostrożność, gdy wizerunek dziecka jest wyraźnie rozpoznawalny.

3. RODO (Rozporządzenie o ochronie danych osobowych)

Wizerunek, jako dane biometryczne umożliwiające identyfikację osoby, jest chroniony przez prawo unijne. W przypadku dzieci ochrona ta jest szczególnie zaostrzona – publikowanie zdjęć wymaga zgody opiekunów prawnych, a przetwarzanie danych dzieci w celach marketingowych czy promocyjnych musi być szczególnie uzasadnione i bezpieczne.

Ochrona wizerunku dziecka to nie tylko kwestia prawna, ale przede wszystkim moralna. Publikując zdjęcia dzieci oraz młodzieży, warto zadać sobie kilka pytań:

  • Czy dziecko wyraziło zgodę?
  • Czy zdjęcie nie narusza jego prywatności?
  • Czy nie może być źródłem wstydu lub przykrości?
  • Czy nie zostanie wykorzystane w sposób, którego nie przewidzieliśmy?

DeepNude – nowe zagrożenie dla wizerunku dzieci i młodzieży

Wraz z rozwojem maszyn myślących (AI) pojawiły się nowe, niezwykle niebezpieczne narzędzia, które mogą drastycznie naruszać prywatność i godność osób – w tym także dzieci i młodzieży. Jednym z takich narzędzi są tzw. aplikacje typu DeepNude, które wykorzystują algorytmy AI do tworzenia realistycznych, sfabrykowanych nagich zdjęć na podstawie zwykłych fotografii osób ubranych.

Ofiary DeepNude często nie mają pojęcia, że ktoś zmanipulował ich zdjęcie, a „przerobiona” treść może zostać błyskawicznie rozpowszechniona w internecie, prowadząc do publicznego upokorzenia, przemocy psychicznej, szantażu, a nawet cyberprzemocy seksualnej.

Jak temu zapobiegać?

  • Ostrożność w publikowaniu zdjęć dzieci – ograniczmy ilość materiałów dostępnych publicznie.
  • Unikajmy publikowania zdjęć w strojach kąpielowych, sportowych, domowych – nawet jeśli są niewinne, mogą zostać zmanipulowane.
  • Rozmawiajmy z dziećmi i młodzieżą o zagrożeniach związanych z technologiami AI.
  • Zgłaszajmy incydenty do platform, organów ścigania i organizacji wspierających ofiary cyberprzemocy.

W Polsce nie istnieje jeszcze odrębne ustawodawstwo dotyczące deepfake’ów, jednak sfabrykowanie nagiego wizerunku dziecka (nawet jeśli to nie jest „prawdziwe” zdjęcie) może podlegać przepisom Kodeksu karnego:

  • Art. 191a k.k. – „utrwalanie nagiego wizerunku małoletniego" bez jego zgody może być traktowane jako przestępstwo.
  • Art. 202 k.k. – wytwarzanie i rozpowszechnianie treści pornograficznych z udziałem małoletniego (także fikcyjnych) podlega surowym sankcjom.

Sharenting – gdy rodzice dzielą się za dużo

Współczesne media społecznościowe zacierają granice między życiem prywatnym a publicznym. W tym świecie powszechnym zjawiskiem jest sharenting – nazwa tego zjawiska powstała z połączenia słów share (dzielić się) i parenting (rodzicielstwo). Oznacza ono sytuację, w której rodzice publikują w internecie nadmierną ilość treści dotyczących życia swoich dzieci – zdjęcia, filmiki, opisy codziennych zdarzeń, informacji o zdrowiu, emocjach, a nawet porażkach. Co ciekawe, pomimo szerokiej wiedzy na temat szkodliwości takich działań można zaobserwować nieme przyzwolenie na tego typu publikacje. Tak jak pewna polska influencerka pokazała publicznie narodziny swojego pierwszego dziecka, odzierając to ważne wydarzenie rodzinne z pewnej tajemnicy, intymności. Zadajmy sobie pytanie, czy chcielibyśmy, aby nasze przyjście na świat było opublikowane, a skoro już publikujemy narodziny, to czemu nie publikować agonii. Kultura szacunku wymaga od nas poszanowania granic nie tylko ludzi, których wizerunki publikujemy, ale i ludzi, którzy są odbiorcami naszych treści. Dobre intencje nie zwalniają z odpowiedzialności i pomimo że nasze zachowanie wynika z dumy, potrzeby dzielenia się szczęściem lub chęci utrzymywania kontaktu z rodziną, sharenting niesie ze sobą szereg realnych zagrożeń – zarówno dla dziecka tu i teraz, jak i w jego dorosłym życiu.

Jakie są konsekwencje sharentingu?

 

  1. Utrata prywatności dziecka – zdjęcia czy informacje, które trafią do sieci, mogą pozostać w niej na zawsze. Dziecko traci możliwość decydowania o tym, co wie o nim świat.
  2. Ryzyko wykorzystania danych przez osoby trzecie – publikacje mogą posłużyć do tworzenia fałszywych tożsamości, kradzieży danych, a nawet trafić w ręce przestępców seksualnych.
  3. Ośmieszenie lub upokorzenie – zdjęcia lub historie, które rodzicom wydają się zabawne, dla dziecka mogą być źródłem wstydu, kompleksów i przemocy rówieśniczej.
  4. Zaburzenie granic intymności – dzieci uczą się, że ich życie może być publicznie oceniane, komentowane i udostępniane bez ich zgody, co może zaburzyć poczucie bezpieczeństwa i autonomii.
  5. Cyfrowy cień – sharenting tworzy tzw. digital footprint, czyli cyfrowy ślad, który może towarzyszyć dziecku przez całe życie, wpływać na jego wizerunek, a nawet szanse zawodowe.

Jak ograniczyć sharenting i chronić dziecko?

 

  • Zawsze pytaj dziecko o zgodę, zanim opublikujesz jego zdjęcie lub informację – nawet jeśli jest jeszcze małe, warto budować u niego świadomość granic.
  • Unikaj podawania danych wrażliwych – takich jak pełne imię i nazwisko, lokalizacja, szkoła, stan zdrowia czy harmonogram dnia.
  • Zabezpiecz swoje profile – korzystaj z ustawień prywatności, ogranicz dostęp tylko do zaufanych osób.
  • Publikuj z rozwagą – zadawaj sobie pytania: Czy to zdjęcie może ośmieszyć dziecko? Czy chciałoby, by jego rówieśnicy to widzieli?
  • Zrezygnuj z relacjonowania momentów trudnych – nie pokazuj zdjęć dzieci w szpitalu, płaczących, w sytuacjach zawstydzających.

Budujmy kulturę szacunku

Kampania Więcej szacunku dla młodego wizerunku kładzie szczególny nacisk na dialog z dziećmi i młodzieżą. Szacunek do ich wizerunku zaczyna się od rozmowy. Dorośli muszą nauczyć się słuchać – dawać dzieciom głos, pytać o zgodę, tłumaczyć zagrożenia i konsekwencje. To nie tylko wyraz szacunku, ale także cenna lekcja odpowiedzialności cyfrowej. W erze internetu ochrona wizerunku dzieci stała się jednym z kluczowych wyzwań całego społeczeństwa. Higieny cyfrowej przede wszystkim muszą się nauczyć dorośli, którzy jako rodzice, nauczyciele i opiekunowie, mając odpowiednie kompetencje, będą mogli przekazywać te umiejętności młodszemu pokoleniu. Publikowanie zdjęć i nagrań wymaga rozwagi, świadomości i znajomości prawa. Każde dziecko ma prawo do prywatności i decydowania o tym, jak wygląda jego obecność w sieci. Budujmy kulturę szacunku – nie tylko w świecie rzeczywistym, ale również w cyfrowym. To, czego nauczymy dziś dzieci, będzie procentować przez całe ich życie. Bo szacunek dla młodego wizerunku to szacunek dla młodego człowieka – jego godności, bezpieczeństwa i przyszłości.

 

 

Regulacje prawne dotyczące wizerunku, które warto znać:

  •   Art. 47 Konstytucji: Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym.
  •   Artykuł 16 Konwencji o Prawach Dziecka: żadne dziecko nie będzie podlegało arbitralnej lub bezprawnej ingerencji w sferę jego życia prywatnego, rodzinnego lub domowego czy w korespondencję ani bezprawnym zamachom na jego honor i reputację. Dziecko ma prawo do ochrony prawnej przeciwko tego rodzaju ingerencji lub zamachom.
  •   Art. 23 Kodeksu cywilnego: Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek […] pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.
  •   Art. 81 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych: Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.